Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Andrzej Stasiuk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Andrzej Stasiuk. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 października 2019

I że Cię nie zapomnę... "Grochów" w Teatrze Dramatycznym


Grochów to nie tylko miejsce na mapie Warszawy - to także pewien określony styl życia, sposób myślenia i odwieczne pragnienie niezależności, które czynią z mieszkańców tej strony Wisły ludzi jedynych w swoim rodzaju. Wiem co mówię, bo podobnie jak Andrzej Stasiuk, wychowałam się w tych okolicach. Sentyment do miejsc, które były świadkami moich dziecięcych perypetii sprawił, że opowiadanie Grochów Stasiuka zyskało szczególne miejsce w moim sercu. Autor wspomina w nim, jak w otoczeniu Garwolińskiej, Makowskiej i Olszynki dorastał, snuł śmiałe plany na przyszłość, doświadczał pierwszych radości i pierwszych rozczarowań. Tu się wszystko zaczęło i tu zakończył się też pewien etap jego życia. Grochów stał się wreszcie miejscem symbolicznego pożegnania - nie tylko z dzieciństwem i młodzieńczą beztroską, ale także z przyjacielem, który stanowił nieodłączny element tej praskiej mozaiki... 

czwartek, 10 października 2019

"Nie lubimy się nudzić". Wywiad z Marcinem Bartnikowskim i Marcinem Bikowskim z Teatru Malabar Hotel


Na rozmowę o zbliżającej się premierze "Grochowa" umawiamy się... na Grochowie. Klimatyczne wnętrze lokalu "U Krawca Cafe" przy ulicy Siennickiej wydaje się idealnym miejscem do długich dyskusji o sztuce. Trzeba przyznać, że Marcin Bartnikowski i Marcin Bikowski potrafią czarować opowieściami ze sceny, a ja szybko poddaję się tej magii. Rozmawiamy o przygotowaniach do spektaklu "Grochów" i o przeszkodach, z jakimi muszą sobie radzić niezależne grupy teatralne w Polsce. Wymieniamy też spostrzeżenia na temat grochowskich ulic i ich mieszkańców. Już po chwili odkrywamy, że zdanie "Garwolińską do końca i w prawo Makowską wzdłuż torów w stronę Olszynki", którym zaczyna się opowiadanie "Grochów" Andrzeja Stasiuka, dla każdego z nas ma bardzo osobiste znaczenie...