Maminsynek, seksoholik, Żyd, antysemita, buntownik, pozabawiony zasad drań, a może wrażliwy romantyk? Bez względu na to, co myślimy o Aleksandrze Portnoyu, tytułowym bohaterze jednej z najsłynniejszych powieści Philipa Rotha, jedno jest pewne - nie da się go łatwo zaszufladkować, a tym bardziej zagrać. Adam Sajnuk doskonale podołał temu zadaniu, prezentując na scenie pełen wachlarz swoich aktorskich umiejętności. Kompleks Portnoya w Teatrze WARSawy to wspaniały, poruszający spektakl, który dawno już zyskał w pełni zasłużone miano produkcji kultowej.
