Nie chciałabym nigdy spotkać na swojej drodze mężczyzny o osobowości podobnej do bohatera sztuki Zapolskiej. Karol ma w sobie wszystkie zgubne cechy, które, choć początkowo wydają się być pociągające, finalnie są przyczyną wielkiej katastrofy. Och, kolego! Gdybyś Ty dorósł do bycia mężczyzną w każdym tego słowa znaczeniu... Może nie popełniałbyś tak rażąco głupich błędów. A jeżeli jednak zdarzyłby się jakiś feralny incydent, wziąłbyś na klatę wszystkie konsekwencje swych czynów, jak przystało na prawdziwego faceta. Ale skąd! Po pierwsze, tytułowy mężczyzna nie jest wcale mężczyzną. Po drugie, zachowuje się w typowy dla każdego niedojrzałego chłopca sposób - bawi się beztrosko w życie, a gdy coś się spieprzy, bierze nogi za pas. I tyle go widzieli.
