Wielkie dzieła operowe przedstawiano już w różnych interpretacjach, ale Cyrulik sewilski w reż. Pawła Szkotaka na deskach Opery Bałtyckiej to coś, czego na polskiej scenie jeszcze nie było. Pierwszy raz miałam okazję oglądać operę w tak nowatorskim, bardzo współczesnym wydaniu. Zapomnijcie o włoskiej scenerii, długich sukniach, krynolinach i perukach. Twórcy spektaklu zapraszają widzów do Nowego Meksyku w Stanach Zjednoczonych, który zachwyca feerią barw i wspaniałych, dobrze znanych dźwięków.
