Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Renata Dancewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Renata Dancewicz. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 lipca 2017

Ono



Uwielbiam Gabrielę Zapolską, bo jej sztuki zawsze są aktualne, bez względu na czasy, w jakich się je interpretuje. Mam wrażenie, że autorka pisała je z myślą o odległej i mglistej przyszłości, której przecież nie mogła jeszcze wtedy precyzyjnie opisać. Ale może jednak podświadomie czuła, że dramaty, które w jej rzeczywistości toczyły się za drzwiami porządnych mieszczańskich kamienic, sto lat później urosną do rangi ogromnych, rodzinnych tragedii...