POWROTY. Po obejrzeniu czterech znakomitych wystaw czasowych w krakowskich muzeach doszłam do wniosku, że to słowo pasuje nie tylko do kolekcji królewskich arrasów na Wawelu, ale właściwie do każdego z opisanych tu zbiorów. Ilustracje Jana Marcina Szancera powróciły na żydowski Kazimierz, a pamiątki po Marianie Eilem i prace krakowskich artystów odnalazły przestrzeń w krakowskim MOCAK-u. Macie ostatnią szansę, żeby podziwiać ich niezwykłe piękno.
