Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tajny dziennik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tajny dziennik. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 kwietnia 2017

Recytujemy Białoszewskiego



Po przekroczeniu progu sceny Przodownik, zachwyciła mnie wspaniała scenografia - meble, dekoracje, najróżniejsze ozdóbki, elementy sakralne, a nawet podłoga (!) - wszystko jakby żywcem wyjęte z mieszkania Mirona Białoszewskiego i tak zdumiewająco autentyczne, że człowiek w zetknięciu z całym tym PRL-owskim otoczeniem, miał wrażenie, jakby wszedł do jakiejś świątyni, gdzie trzeba zachować powagę i mówić szeptem. Oglądając przed spektaklem każdy z wstawionych na scenie elementów wstrzymywałam oddech z zachwytu, bo zarówno wysłużony tapczanik, jak i połyskujący sekretarzyk zdawały się skrywać w sobie ostatnie wspomnienia o twórcy.