Miarowy turkot wagonów Kolei Transsyberyjskiej, niespieszny rytm życia mieszkańców Buriacji, tajemnicze, szamańskie obrzędy oraz hipnotyzująca muzyka, która koi nerwy i pobudza wyobraźnię - to wszystko usłyszycie na scenie Teatru WARSawy w spektaklu reporterskim Szaman. Monika Mariotti i Arun Milcarz zabierają widzów znacznie dalej, niż na odległe, rosyjskie i mongolskie stepy. Wraz z bohaterami tej opowieści wyruszycie w daleką podróż wgłąb siebie, w poszukiwaniu własnych korzeni.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reportaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reportaż. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 4 października 2020
niedziela, 25 sierpnia 2019
Wakacje w cieniu apokalipsy | Recenzja książki "Pokój z widokiem. Lato 1939"
Jak wyglądało ostatnie lato przed wybuchem II Wojny Światowej? Czy w powietrzu wyczuwało się już ponurą atmosferę zbliżającego się niebezpieczeństwa? Co czuli zwykli obywatele, z jednej strony zasypywani atrakcyjnymi ofertami letniego wypoczynku, a z drugiej, straszeni złowieszczymi wizjami agresji wojsk niemieckich? Jechać, czy zostać w domu? Cieszyć się latem, czy przygotowywać na najgorsze? Uciekać? Ale dokąd? Bohaterowie książki Pokój z widokiem. Lato 1939 cofają się myślami do tych pamiętnych wakacji, które nie zapowiadały jeszcze nadciągającej wojny. Z reportażu Marcina Wilka dowiecie się, jak świadkowie tamtych czasów zapamiętali ostatnie dni beztroski i wolności, gdzie wypoczywali i jakie nastroje towarzyszyły społeczeństwu polskiemu u progu największego konfliktu zbrojnego w dziejach XX wieku.
Etykiety:
historia,
II Wojna Światowa,
książki,
lato,
literatura,
literatura faktu,
ludzie,
Marcin Wilk,
Pokój z widokiem. Lato 1939,
przed wojną,
recenzja,
reportaż,
wakacje
niedziela, 11 sierpnia 2019
Proza życia w kolorze. Fotografie Williama Egglestona
Mimo nieocenionego wkładu w rozwój sztuki fotograficznej twórczość Williama Egglestona do dziś wzbudza wiele kontrowersji. Co można pomyśleć o autorze zdjęć, który na swoich pracach uwieczniał puste butelki po Coca-Coli, zardzewiałe szyldy przydrożnych barów, zalane słońcem parkingi i stacje benzynowe? Czy fotografia przedstawiająca kuchenny zlew faktycznie jest sztuką? A jeżeli tak, to co w takim razie nią nie jest? Na to i wiele innych pytań na temat prac Egglestona zdania są bardzo podzielone, ale jedno jest pewne - trudno przejść obok nich obojętnie.
poniedziałek, 22 lipca 2019
Podwójne życie księży. Recenzja spektaklu "Dzieci księży" w Teatrze Dramatycznym
Kościół nie ma ostatnio dobrej passy. Media wciąż trąbią o przestępstwach, jakich dopuszczają się księża, a skandale z ich udziałem są ostatnimi czasy bardzo nośnym tematem książek, filmów i sztuk teatralnych. Zeszłoroczna premiera filmu Kler Wojciecha Smarzowskiego skutecznie rozjuszyła społeczeństwo, ukazując totalne zakłamanie duchownych, a do tego jeszcze niedawny reportaż braci Sekielskich, który tylko potwierdził to, co już wszyscy od dawna wiedzieli - księżom, uważanym niegdyś za boskich posłanników, bardzo daleko do świętości. Kolejnym gwoździem do trumny dla instytucji kościoła jest bez wątpienia książka Marty Abramowicz, Dzieci księży. Nasza wspólna tajemnica, ukazująca podwójną moralność duchownych i ich głęboko skrywane sekrety. Na jej kanwie powstał spektakl Darii Kopiec, który od maja można oglądać na scenie warszawskiego Teatru Dramatycznego.
Etykiety:
adaptacja,
Daria Kopiec,
Dzieci księży,
kościół,
książka,
Marta Abramowicz,
reportaż,
spektakl,
tabu,
teatr,
Teatr Dramatyczny,
Teatr Dramatyczny w Warszawie
środa, 21 listopada 2018
Pozostawieni
Nieraz zastanawiałam się, dlaczego świat ich tak bardzo nie lubi. Dlaczego Żyd zawsze jest persona non grata - bez względu na to, gdzie się znajduje. Historia udowodniła nam już, że siła nienawiści ma wielką, destrukcyjną moc. Niewyobrażalne zbrodnie, jakich dokonano na niewinnych ludziach tylko z powodu ich odmiennej narodowości, wciąż wywołują we mnie szok i niedowierzanie. Wydawać by się mogło, że te makabryczne doświadczenia powinny nauczyć nas empatii i współczucia. Niestety, cierpimy chyba na nieuleczalną postać ksenofobii, a przekonanie, że naród żydowski to ludzie gorszej kategorii, na stałe zakorzeniło się w naszej polskiej mentalności.
poniedziałek, 5 lutego 2018
W matni kłamstw
Choć od śmierci 19-letniego Grzegorza Przemyka minęło 35 lat, wspomnienie brutalnego zabójstwa wciąż budzi ogromne emocje. Tak ciężko wyobrazić sobie ogrom cierpienia, jakie musiał znosić przed śmiercią. Tak wielki szok wywołują szczegóły tej zbrodni. Niezliczone ciosy w brzuch, kopniaki, uderzenia pałką, pęknięta wątroba, złamane żebra, zmiażdżone wnętrzności. Trudno zrozumieć, jak wielką bezwzględność i zakłamanie okazywał ówczesny rząd. Choć dowody i fakty w sprawie zamiatano pod dywan, a prawdziwi sprawcy nigdy nie zostali skazani, wszyscy i tak znali prawdę. Teraz o bestialsko zakatowanym maturzyście znów jest głośno. Cezary Łazarewicz w swym kilkakrotnie nagradzanym reportażu "Żeby nie było śladów" odsłonił mroczne sekrety tej zbrodni, a reżyser, Piotr Ratajczak przeniósł historię Grzegorza Przemyka na deski Teatru Polonia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





