Pokazywanie postów oznaczonych etykietą związki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą związki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 lutego 2021

Przemyślnik: Miłość po rosyjsku


Jeżeli szukacie alternatywy dla ckliwych, walentynkowych historii rodem z Hollywood, zapraszam w podróż do tajemniczej Rosji, gdzie żar uczuć rozgrzewa serca nawet w najbardziej srogie mrozy. Bohaterowie rosyjskiej literatury kochają i nienawidzą z tą samą zapalczywą pasją i choć nie zawsze wychodzą na tym dobrze, jednego nie można im odmówić  szczerości i prawdy, o której współcześni twórcy zdają się już od dawna nie pamiętać. 

czwartek, 26 grudnia 2019

Nic do ukrycia. Recenzja spektaklu "Dobrze się kłamie"


Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie w reżyserii Paolo Genovese to filmowy klasyk, który przez kilka lat od swojej premiery doczekał się zaskakująco wielu adaptacji - polscy (Nie)znajomi i hiszpańskie Perfectos desconocidos to tylko ostatnie z wielu kinowych wersji tego włoskiego hitu. Okazuje się, że historia o niebezpiecznej grze w szczerość stanowi także wdzięczny materiał na teatralne przedstawienie. Kilka tygodni temu na deskach Studio Buffo odbyła się premiera spektaklu Dobrze się kłamie. Sztuka w reż. Marcina Hycnara jest wiernym odzwierciedleniem obrazu Genovese. Twórcy wzięli z filmu wszystko, co najlepsze i stworzyli przejmujący portret chwiejnych relacji międzyludzkich budowanych na półprawdach, niedomówieniach i kłamstwach. 

piątek, 22 lutego 2019

Zakochać się na nowo


O miłości powstało niezliczenie wiele sztuk teatralnych - w zdecydowanej mierze słodkich i cukierkowych. Historia dwóch par napisana przez Cezarego Harasimowicza pokazuje tę mniej kolorową rzeczywistość, z jaką wiąże się małżeństwo. Proza życia ze wszystkimi jej atrybutami, jak kłótnie, kryzysy, brak namiętności - oto, z czym borykają się bohaterowie spektaklu "Czworo do poprawki" - komedii o miłości, którą od niedawna możecie oglądać na scenie Teatru IMKA. Mimo wielu nieporozumień, obie pary udowadniają, że problemy zawsze da się rozwiązać, a wzajemny szacunek, bliskość i wspólny dialog są w stanie wzmocnić nawet najbardziej nadszarpnięte uczucia. 

wtorek, 19 lutego 2019

Nie dotykaj. "Białe małżeństwo" w Teatrze Narodowym w Warszawie


"Białe małżeństwo" albo też "sen o płci", jak mawiał o swoim utworze Tadeusz Różewicz, to historia żywcem wyjęta z naszych czasów. Mamy tu typowy motyw uwikłania w rolę społeczną, bunt przeciw utartym stereotypom i konwenansom, a wreszcie - heroiczny akt porzucenia konwencjonalnych schematów i odważny krok w stronę wolności. Takie rzeczy dzieją się dziś na porządku dziennym,  ale czy działy się na początku XX wieku, za murami ziemiańskiego dworku? Nie od razu zorientowałam się, że czas i miejsce akcji w utworze to sprytna gra autora, którą przecież nieraz już wykorzystywał w swoich dziełach, zawieszając bohaterów w bliżej nieokreślonej czasoprzestrzeni i czyniąc ich wiecznymi. Tak jest i tutaj. Różewiczowska "Kartoteka" dzieje się wszędzie, a "Białe małżeństwo" dzieje się zawsze.

środa, 5 grudnia 2018

Zimny drań


Kiedy mężczyzna po latach spotyka się ze swoimi byłymi partnerkami, twierdząc, że chce wyjaśnić dawne nieporozumienia, raczej pewne jest, że nie chodzi tu o współczucie i wyrzuty sumienia, ale o własny, głęboko zawoalowany interes. Jeżeli ów facet jest bohaterem sztuki Neila LaBute'a, możemy mieć stuprocentową pewność, że za maską pełnego skruchy winowajcy kryje się wyrachowany, zimny drań. 

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Rozstania i powroty


Wierzę, że w życiu wszystko dzieje się po coś. Nawet decyzje, które podejmujemy samodzielnie, są uwarunkowane jakimś wyższym celem, są częścią jakiegoś planu. Nie wiem jak to działa i kto tym steruje, ale cały ten mechanizm przyczynowo-skutkowy zdumiewa mnie i zachwyca. Coś kończę, żeby zacząć coś zupełnie nowego. Coś rzucam, żeby poświęcić się czemuś innemu. Żegnam kogoś, żeby na mojej drodze pojawił się się ktoś inny. I tak w kółko. Panta rhei...

niedziela, 18 stycznia 2015

Mężczyznom mojego życia


Grudzień, późne popołudnie. Za oknem piękny widok na zalane deszczem Aleje Jerozolimskie. Razem z D niespiesznie kontemplujemy smak doskonałej kubańskiej kawy zaparzonej w doskonałym włoskim ekspresie. Borysek, uroczy, tłuściutki potomek D i jej męża, siedzi grzecznie w kojcu, całkowicie zaabsorbowany wielką pluszową żyrafą i toczy ze sobą monolog w zupełnie dla nas niezrozumiałym języku. Korzystając z tej rozkosznej chwili spokoju, pochłaniamy czekoladowe ciastka, narzekamy na swoje życie, jednocześnie podkreślając, że w gruncie rzeczy nie jest wcale takie złe. 

niedziela, 27 lipca 2014

Chacun chez soi, czyli każdy u siebie


Nigdy więcej - obiecuje sobie X, usiłując stłumić czkanie koleją lampką wina. Już ok, wodospad łez zahamowany. Zaraz X wróci do domu, zmyje z twarzy rozmazany od płaczu make up, wskoczy do łóżka i rano obudzi się jako zupełnie inna, niezależna, pewna siebie kobieta, dla której liczy się tylko wolność i seks... A przynajmniej taką wizję pewnie miałaby dla X jakaś bardzo wyzwolona scenarzystka, gdyby podjęła się napisania dalszych losów jej życia. 

czwartek, 5 grudnia 2013

Podaj dalej


To nieprawda, że ludzie nie czytają gazet. I bzdurą jest, że pisanie listów to przeżytek. Okazuje się, że prasa służy dziś wyższym celom - za jej pośrednictwem, ludzie w XXI wieku komunikują się ze sobą. Dziwne? Dziwne... W końcu Facebook, Twitter, tanio do wszystkich, Skype, który był jest i będzie za darmo. No więc, po co nam prasa? Cóż, może nowoczesne społeczeństwo zatęskniło za romantycznym klimatem minionych czasów, za szelestem papierowych stron i za krótkimi, pozornie nic nie mówiącymi wiadomościami z zawoalowanym, erotycznym podtekstem... Jednak nie tylko o seksie ludzie listy piszą. Ktoś zgubił psa, ktoś inny chłopaka, ktoś ma urodziny, ktoś chce tylko podziękować, a inni po prostu się zakochali...