Jak wyglądało ostatnie lato przed wybuchem II Wojny Światowej? Czy w powietrzu wyczuwało się już ponurą atmosferę zbliżającego się niebezpieczeństwa? Co czuli zwykli obywatele, z jednej strony zasypywani atrakcyjnymi ofertami letniego wypoczynku, a z drugiej, straszeni złowieszczymi wizjami agresji wojsk niemieckich? Jechać, czy zostać w domu? Cieszyć się latem, czy przygotowywać na najgorsze? Uciekać? Ale dokąd? Bohaterowie książki Pokój z widokiem. Lato 1939 cofają się myślami do tych pamiętnych wakacji, które nie zapowiadały jeszcze nadciągającej wojny. Z reportażu Marcina Wilka dowiecie się, jak świadkowie tamtych czasów zapamiętali ostatnie dni beztroski i wolności, gdzie wypoczywali i jakie nastroje towarzyszyły społeczeństwu polskiemu u progu największego konfliktu zbrojnego w dziejach XX wieku.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ludzie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ludzie. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 25 sierpnia 2019
Wakacje w cieniu apokalipsy | Recenzja książki "Pokój z widokiem. Lato 1939"
Etykiety:
historia,
II Wojna Światowa,
książki,
lato,
literatura,
literatura faktu,
ludzie,
Marcin Wilk,
Pokój z widokiem. Lato 1939,
przed wojną,
recenzja,
reportaż,
wakacje
niedziela, 30 września 2018
Koniec i początek
Nic nie jest nam dane na całe życie. Dlatego nie wierzcie w dożywotnie szczęście, w miłość aż po grób, w przyjaźń, która przetrwa największe trudności i w to, że Wasze życie już zawsze będzie stało pod znakiem idealnej równowagi i harmonii. Nic nie trwa wiecznie, dlatego im milej Wam w życiu, tym większe prawdopodobieństwo, że błogi stan się szybko skończy. Czy nie lepiej nic nie oczekiwać i pozytywnie się zaskoczyć, niż oczekiwać wiele i boleśnie się rozczarować?
wtorek, 27 marca 2018
Gdzie te maniery?
Ze względu na moją pracę bywam w teatrze pięć, czasem sześć razy w miesiącu i zapewniam Was, że niejedno już widziałam... Choć do tego czasu powinnam się już uodpornić na wszelkie, bardzo osobliwe przejawy ludzkich zachowań, to nie ukrywam, że nadal mam z tym duży problem. Bo mimo, że pokłady tolerancji w moim sercu są naprawdę duże, pewnych zjawisk zaakceptować się po prostu nie da. Jednym z takich aspektów jest rażący brak kultury. Wszak żadne to novum, że Polacy z etykietą mają poważne problemy, a nasze braki w kulturze widać wyjątkowo rażąco w miejscach związanych ze światem sztuki. Teatr to wspaniały przykład. Wierzcie mi lub nie, ale czasem sceny rozgrywające się na widowni przyciągają wzrok bardziej niż prezentowany spektakl. I niestety, nie jest to przyjemny widok...
Subskrybuj:
Posty (Atom)


