Co jakiś czas śni mi się piekarnia - wielka przestrzeń wypełniona po sufit świeżymi bochenkami chleba, aromatycznymi kajzerkami, koszami długich bagietek, regałami z oszałamiającym wyborem ciastek, słodkich bułeczek, muffinów, rogali we wszelkich możliwych rodzajach. Jestem tam ja i cały ten spożywczy raj, który łapczywie zawłaszczam, nadgryzam, wącham, pochłaniam. Jem w tym śnie zawrotne ilości, których nie przetrawiłaby cała artyleria wojskowa. Od wypieków słonych biegnę do słodkich i z powrotem...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą medycyna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą medycyna. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 16 maja 2017
wtorek, 10 czerwca 2014
Deklaracja wiary - konflikt sumienia z rozumem
Wolność to dla mnie absolutna swoboda w
kwestii stanowienia o własnym ciele. To coś, czego w Polsce nigdy nie było. Tu
o ludzkiej fizjologii, o ciele i o wszelkich aspektach "być albo nie
być" decyduje sumienie, czyli kościół. Głos sumienia od lat pojawia się w
sejmie, w gabinetach lekarskich, na salach operacyjnych. Deklaracja wiary to
nic innego, jak potwierdzenie wszechobecnej ciemnoty. Teraz ją tylko
udokumentowano.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

