poniedziałek, 27 maja 2019

Tam, gdzie czai się strach. Recenzja spektaklu "Łowca" w Teatrze Ateneum


Atmosfera strachu w teatrze jest prawdziwą rzadkością, bo też niewiele jest na polskich scenach spektakli, które wywołałyby w sercu widza autentyczną trwogę. Komedii w naszym kraju produkuje się ilości hurtowe, ale sztuk pełnych grozy niestety, jak na lekarstwo... Dlatego właśnie do niedawna nie zdawałam sobie sprawy, że teatr może też odbiorcę przestraszyć. Rozśmieszyć -  owszem (choć niestety, z tym też coraz gorzej...), wzruszyć - jak najbardziej. Ale żeby się tak naprawdę bać, jak w kinie, na mrożącym krew w żyłach dreszczowcu, to raczej niecodzienne zjawisko. Pierwszym spektaklem, który mnie naprawdę przestraszył, była Trzecia pierś na scenie Teatru Współczesnego w Warszawie. Kolejnym jest Łowca - najnowsza propozycja Teatru Ateneum

wtorek, 21 maja 2019

Ulotne miłostki. Recenzja spektaklu "Śmieszne miłości" w Teatrze WARSawy


Śmieszne miłości znacznie różnią się od pozostałych dzieł Milana Kundery. Opowiadania zawarte w tym zbiorze skupiają się głównie na ludzkich słabościach jak m.in. próżność, zachłanność, czy  hipokryzja. Nie znajdziecie tu ckliwych historii o miłości. Są to raczej miłostki - przelotne, nietrwałe namiętności, które kończą się równie szybko, jak się zaczęły... Adam Sajnuk wybrał trzy z siedmiu opowiadań i przeniósł je na scenę Teatru WARSawy. W obsadzie znaleźli się młodzi, debiutujący aktorzy, ale nie zabrakło też doświadczonych artystów. Reżyser nieraz już pokazał, że temat związków międzyludzkich to da niego doskonały materiał do twórczych eksperymentów. Najnowsze dzieło Sajnuka to przenikliwa, świetnie zagrana komedia, w której nie brakuje też głębokich, psychologicznych refleksji. 

piątek, 17 maja 2019

Niekochana. Recenzja spektaklu "Jak być kochaną" w Teatrze Narodowym


Wydawać by się mogło, że kultowy tekst Kazimierza Brandysa w połączeniu z takimi nazwiskami, jak Muskała, Frycz, Łapiński, czy Mikołajczak to przepis na murowany sukces. Niestety, są takie utwory, które po prostu nie nadają się na teatralną scenę - opowiadanie Jak być kochaną jest jednym z nich. Mimo ogromnych wysiłków artystów, spektakl Leny Frankiewicz wypada bardzo słabo. Próżno szukać tu elektryzujących emocji i napięcia, jakie wywołuje treść opowiadania, czy film Wojciecha Jerzego Hasa na motywach wspomnianego tekstu. Każdy, kto widział wybitne kreacje Barbary Krafftówny i Zbyszka Cybulskiego, z pewnością po spektaklu Narodowego oczekiwał bardzo wiele. Mój zawód był ogromny, kiedy przekonałam się, że sztukę Frankiewicz z literackim pierwowzorem i obrazem Hasa łączy chyba tylko tytuł.

wtorek, 30 kwietnia 2019

O Kapitanie, mój Kapitanie! "Stowarzyszenie Umarłych Poetów" w Och-Teatrze


Nie należę do pokolenia, któremu Stowarzyszenie Umarłych Poetów towarzyszyło na drodze do dorosłości - ten fantastyczny film Petera Weira i równie fantastyczną książkę Nancy H. Kleinbaum na motywach filmowego scenariusza Toma Schulmana poznałam zaledwie kilka lat temu. Choć niewiele łączy mnie z uczniami Akademii Weltona, przyznaję, że historia grupy nastolatków pod wodzą niezwykłego nauczyciela, Johna Keatinga, bardzo mnie poruszyła. Byłam strasznie ciekawa, czy w teatralnej adaptacji Stowarzyszenia umarłych poetów na scenie Och-Teatru odnajdę tę samą siłę wyrazu, jaką bezapelacyjnie posiada kinowa produkcja i jej książkowa wersja.

poniedziałek, 29 kwietnia 2019

Notatnik teatralny | Maj 2019


Wiosna nas w tym roku rozpieszcza! Dni są coraz cieplejsze, a w powietrzu czuje się już zapach lata. Nadchodzące upały zachęcają raczej do wylegiwania się na trawie niż do siedzenia w teatrze... Jeżeli zastanawiacie się, jak zaplanować sobie najbliższy miesiąc, koniecznie przeczytajcie poniższy tekst. Znajdziecie tu osiem mocnych argumentów, dla których warto odłożyć majowe wyjazdy za miasto i spędzić najbliższe tygodnie w stolicy. Jednym z nich jest oczywiście Dzień Teatru Publicznego - to jedyna taka okazja, żeby kupić bilety do teatru za grosze! Oprócz tego wybrałam dla Was aż siedem obiecujących premier, o których w najbliższym czasie z pewnością będzie bardzo głośno. Zapraszam do lektury!  

wtorek, 23 kwietnia 2019

Miłość, która niszczy. Recenzja spektaklu "I że Cię nie opuszczę" w Teatrze Dramatycznym


Gdzie kończy się cienka granica, za którą uczucie łączące dwoje ludzi staje się toksyczne? Jak zakończyć związek, w którym jedna strona jest oprawcą, a druga ofiarą? Dlaczego tak trudno przyznać przed samym sobą, że miłość, którą darzy nas partner, sprawia dotkliwy ból? Spektakl I że Cię nie opuszczę w Teatrze Dramatycznym w Warszawie jest próbą odpowiedzi na te i wiele innych trudnych pytań dotyczących destrukcyjnych związków. Historie bohaterów sztuki są naprawdę wstrząsające. Najbardziej uderza fakt, że w gruncie rzeczy ofiarą toksycznego partnera może stać się każdy z nas. Na skutek miłosnych uniesień łatwo stracić czujność i zapomnieć, że związek to przede wszystkim szacunek i partnerstwo, a nie niewolnictwo i strach...

piątek, 19 kwietnia 2019

(Nie)pamięć. Spektakl "Nim odleci" na scenie Teatru Współczesnego w Warszawie


Doskonale Pamiętam, jak wielkie wzruszenie wywołał we mnie spektakl Ojciec na scenie warszawskiego Teatru Ateneum. Bohaterem przejmującego dramatu Floriana Zellera jest starszy człowiek chory na  Alzheimera. W utworze widzimy świat jego oczami - w ten sposób autor pokazał widzom całkowitą bezradność i zagubienie głównego bohatera. Ta sama problematyka zawarta jest w kolejnym z dzieł tego pisarza - dramacie Nim odleci.  Polska prapremiera tej sztuki odbyła się w listopadzie ubiegłego roku na scenie Teatru Współczesnego w Warszawie. Spektakl z miejsca zdobył moje serce, a zasługa w tym przede wszystkim wspaniałej obsady. Rola André w wykonaniu Krzysztofa Kowalewskiego porusza do głębi i pozostaje w pamięci jeszcze długo po obejrzanym spektaklu...

czwartek, 11 kwietnia 2019

Historia nie z tej bajki. "Holoubek, syn Picassa" w Teatrze Nowym w Warszawie


Tegoroczny repertuar Warszawskich Spotkań Teatralnych kusił wieloma niezwykle interesującymi tytułami, jednak z braku czasu zmuszona byłam wybrać tylko jeden z nich. Padło na Holoubka, syna Picassa - debiutancki spektakl Julii Szmyt grany na scenie Teatru Nowego w Poznaniu. Sztukę napisaną przez Andreasa Pilgrima wyróżnia niezwykle ciekawa tematyka -  opowiada on o czasach komunizmu widzianych oczami znanych bohaterów PRL-owskich kreskówek. Na scenie zobaczycie m.in. Żwirka, Muchomorka, krokodyla Genię i Piaskowego Dziadka, którzy z nostalgią wspominają smak Vibovitu, spodnie teksasy, a także przeboje Maryli Rodowicz i Karela Gotta. Po zapoznaniu się z opisem sztuki liczyłam na niezapomnianą przygodę. Niestety, finalny efekt bardzo rozczarowuje...

czwartek, 4 kwietnia 2019

Potworna jesień Heli Bertz. "Pożegnanie jesieni" na scenie Teatru Collegium Nobilium


Drewniane skrzynki, dziwaczne maski, pióra i zwykła plastikowa folia - oto, z czego zrobiony jest surrealistyczny, witkiewiczowski świat w sztuce Pożegnanie jesieni na scenie Collegium Nobilium Akademii Teatalnej w Warszawie. Brzmi zwyczajnie, jednak w rękach artystów Teatru Malabar Hotel każdy z tych rekwizytów ożywa i nabiera głębszej symboliki. Cały spektakl jest jak nieprawdopodobny sen, żywcem wyjęty z kart prozy Witkacego - bawi, przeraża i intryguje.

poniedziałek, 1 kwietnia 2019

Notatnik teatralny | Kwiecień 2019


Próbowaliście kiedyś turystyki teatralnej? Mam na myśli podróże, których motywem przewodnim jest wybrany spektakl teatralny. Poświęcając na taki wyjazd kilka dni, można przy okazji zobaczyć urokliwe zakątki miasta, do którego się akurat trafiło. Przede mną wyprawa do Krakowa - pierwszy teatralny trip od trzech lat! Gdybym tylko miała więcej czasu, ciągle jeździłabym gdzieś w poszukiwaniu teatralnych wrażeń. Na szczęście z myślą o takich jak ja powstają świetne inicjatywy artystyczne i festiwale, dzięki którym w jednym miejscu można zobaczyć spektakle z najróżniejszych scen w całym kraju. Jedno z takich wydarzeń właśnie przed nami! 

czwartek, 28 marca 2019

Gdzie ci herosi? "Fedra Fitness" w Teatrze Collegium Nobilium


Ferda Fitness to spektakl o przemijaniu i kryzysie męskości. Oba problemy są obecne w mediach od lat, więc bardzo zastanawiało mnie, czy sztuka węgierskiego dramatopisarza,  Istvána Tasnádiego pokaże każdą z tych kwestii w nieco innym świetle. Niestety, poza dobrze znaną, mocną diagnozą widz nie otrzymuje żadnych głębszych wniosków. Zabrakło analizy poruszanych problemów - skąd ten pęd za silnym męskim ciałem? Dlaczego jedynie młodość i muskuły mają być gwarancją szczęśliwego i satysfakcjonującego życia? I najważniejsze - czy to już definitywny koniec ery superbohaterów? Kto teraz ma być silny, a kto już nie musi? Na te pytania musicie odpowiedzieć sobie sami...

piątek, 22 marca 2019

Zmierzch Don Juana. "Kilka scen z życia" na scenie Teatru Dramatycznego


Nie sposób oprzeć się jedynej w swoim rodzaju, dekadenckiej atmosferze, jaka towarzyszy dramatom Antoniego Czechowa. Tych największych napisał w sumie sześć, a każdy z nich stanowi doskonałe studium ówczesnej rosyjskiej mentalności. Pisarz w skupieniu badał postawy i problemy, jakimi cechowało się jego najbliższe otoczenie. Postacie z jego utworów to w zdecydowanej większości przypadków ludzie pogrążeni w długach, alkoholu i destrukcyjnych, nieszczęśliwych związkach. Mimo namacalnych tragedii bohaterowie bawią się beztrosko, jakby nie wiedzieli (albo nie chcieli wiedzieć), że ich świat się bezpowrotnie kończy, a wraz z nim kończy się też beztroskie, próżniacze życie, jakie dotychczas wiedli... 

piątek, 15 marca 2019

Miłość niejedno ma imię. "Berek, czyli upiór w moherze 2" w Teatrze IMKA



Co za dużo, to nie zdrowo... Ta jakże uniwersalna zasada doskonale sprawdza się w odniesieniu do związków międzyludzkich - szczególnie takich pogmatwanych i nierównych, jak znajomość Pawła i jego sąsiadki z piętra, Pani Anny Lewandowskiej. Początki ich relacji nie zapowiadały się zbyt obiecująco. Jeżeli czytaliście książkę Marcina Szczygielskiego Berek albo widzieliście pierwszą część spektaklu na motywach tej powieści, pewnie doskonale pamiętacie, że bohaterowie, poza wzajemną nienawiścią, nie mieli ze sobą zbyt wiele wspólnego. Minęło sporo czasu, zanim sąsiedzka wojna zakończyła się względnym pokojem. Jak to się stało, że młodego geja i zgorzkniałą, starszą kobietę o skłonnościach homofobicznych połączyła przyjaźń? Dodajmy, że nie taka wcale zwyczajna - nagle Pani Ania zaczęła przejawiać wobec Pawła nadmierną matczyną troskę, która okazała się równie męcząca, jak jej początkowa niechęć...

wtorek, 12 marca 2019

Gry małżeńskie. "Fatalista" na scenie Teatru Dramatycznego w Warszawie


Urokliwy klimat przedwojennej Warszawy, wyraziste postacie i uniwersalna problematyka, która mimo upływu lat, nie przedawniła się ani trochę - to zaledwie kilka z wielu powodów, dla których warto zobaczyć "Fatalistę", najnowszą sztukę autorstwa Tadeusza Słobodzianka. Mając w pamięci przejmujący smutek, jaki towarzyszył mi podczas oglądania "Naszej Klasy", byłam przygotowana na wiele wzruszeń. O dziwo, tym razem twórca postanowił rozśmieszyć swoich widzów, pokazując im cienie i blaski małżeńskiego życia...

środa, 6 marca 2019

Moja Ninna. Recenzja książki "25 gramów szczęścia"


Kocham zwierzęta. Wszystkie. Gdyby warunki mieszkaniowe mi na to pozwoliły, stworzyłabym sierociniec dla porzuconych, chorych stworzeń, które kiedyś były słodkimi, puchatymi zabawkami, ale z czasem znudziły się swoim właścicielom i wylądowały na ulicy. Zabrałabym zwierzęta, które w oczach hodowców stanowią jedynie materiał na przetwory mięsne. Wzięłabym do domu maleństwa, które nie zdążyły uciec przed kołami rozpędzonych samochodów, ale do momentu, gdy ich serduszka jeszcze biją, wciąż jest nadzieja, że uda się je uratować. Wśród mojej licznej zwierzęcej ferajny znalazłoby się miejsce dla każdego zwierzaka, które potrzebuje pomocy - bo przecież każde z nich ma prawo żyć. Wierzę w to żarliwie, podobnie jak Massimo Vacchetta, bohater książki 25 gramów szczęścia.  

poniedziałek, 4 marca 2019

Ella i Bóg


Anat Gov pisała głównie o roli kobiet w społeczeństwie, jednak w przypadku sztuki "Boże mój!" na pierwszy plan wysuwa się kwestia wiary, zostawiając feminizm daleko w tyle. Owszem, mamy tu postać kobiety, która dzielnie znosi przeciwności losu, ale utwór Gov w dużej mierze skoncentrowany jest na boskiej instancji. Kto nie uważał na religii, ten będzie miał okazję odświeżyć sobie wiedzę na temat biblijnych przypowieści, bo o tym przede wszystkim dyskutuje bohaterka ze swoim tajemniczym gościem. Czy to dobrze, widzowie muszą odpowiedzieć sobie sami...

wtorek, 26 lutego 2019

Notatnik teatralny | Marzec 2019


Jak zaplanować sobie grafik, żeby zobaczyć wszystkie, najbardziej interesujące teatralne propozycje i mieć jeszcze parę luźnych wolnych wieczorów, podczas których autorka tego bloga mogłaby od razu, na fali pierwszych wrażeń, napisać recenzje każdego z obejrzanych dzieł? Nie wiem. Jeżeli wiecie, to napiszcie mi w komentarzu pod tym tekstem, jak to zrobić. Mój problem polega na tym, że jestem wiecznie nienasycona. Ciągle obiecuję sobie umiar, ale pojawiające się w każdym miesiącu bardzo interesujące produkcje nie ułatwiają mi zadania. Jeżeli borykacie się z tym samym problemem, nie czytajcie tego tekstu - zbyt wiele w nim Absolutnie Fantastycznych Nowości, Których Pod Żadnym Pozorem Nie Można Przegapić... 

piątek, 22 lutego 2019

Zakochać się na nowo


O miłości powstało niezliczenie wiele sztuk teatralnych - w zdecydowanej mierze słodkich i cukierkowych. Historia dwóch par napisana przez Cezarego Harasimowicza pokazuje tę mniej kolorową rzeczywistość, z jaką wiąże się małżeństwo. Proza życia ze wszystkimi jej atrybutami, jak kłótnie, kryzysy, brak namiętności - oto, z czym borykają się bohaterowie spektaklu "Czworo do poprawki" - komedii o miłości, którą od niedawna możecie oglądać na scenie Teatru IMKA. Mimo wielu nieporozumień, obie pary udowadniają, że problemy zawsze da się rozwiązać, a wzajemny szacunek, bliskość i wspólny dialog są w stanie wzmocnić nawet najbardziej nadszarpnięte uczucia. 

wtorek, 19 lutego 2019

Nie dotykaj. "Białe małżeństwo" w Teatrze Narodowym w Warszawie


"Białe małżeństwo" albo też "sen o płci", jak mawiał o swoim utworze Tadeusz Różewicz, to historia żywcem wyjęta z naszych czasów. Mamy tu typowy motyw uwikłania w rolę społeczną, bunt przeciw utartym stereotypom i konwenansom, a wreszcie - heroiczny akt porzucenia konwencjonalnych schematów i odważny krok w stronę wolności. Takie rzeczy dzieją się dziś na porządku dziennym,  ale czy działy się na początku XX wieku, za murami ziemiańskiego dworku? Nie od razu zorientowałam się, że czas i miejsce akcji w utworze to sprytna gra autora, którą przecież nieraz już wykorzystywał w swoich dziełach, zawieszając bohaterów w bliżej nieokreślonej czasoprzestrzeni i czyniąc ich wiecznymi. Tak jest i tutaj. Różewiczowska "Kartoteka" dzieje się wszędzie, a "Białe małżeństwo" dzieje się zawsze.

wtorek, 12 lutego 2019

Bez wyjścia


O tym, że Ireneusz Iredyński był geniuszem, dowiedziałam się dopiero teraz - po obejrzeniu premiery spektaklu Trzecia pierś w reżyserii Jarosława Tumidajskiego na deskach Teatru Współczesnego w Warszawie. Przyznaję, że nie miałam wcześniej styczności z utworami tego wybitnego dramaturga. Trochę nad tym ubolewam, bo gdyby jakiś czas temu trafił w moje ręce zbiór dzieł Iredyńskiego, z pewnością przewertowałabym je wielokrotnie, wzdłuż i w szerz, a każda ponowna lektura tych dzieł byłaby dla mnie ogromną przyjemnością. Z drugiej strony, dzięki mojej niewiedzy spotkało mnie ogromne zaskoczenie, którego nie da się opisać żadnymi słowami. Takiego niesamowitego odkrycia życzyłbym każdemu widzowi. 

piątek, 1 lutego 2019

Urodzinowe Q&A | Odpowiadam na Wasze pytania!


7 lat! Aż trudno uwierzyć, że RRG istnieje już tak długo... Tym razem postanowiłam nie zanudzać Was podsumowaniami, których najprawdopodobniej wcale nie chcecie czytać i oddać głos Wam, bo urodziny bloga to przede wszystkim Wasze święto! Pierwsze blogowe Q&A to okazja, żeby w końcu dobrze się poznać, dlatego przez tydzień mogliście zadawać mi dowolne pytania, a ja obiecałam odpowiedzieć na wybrane z nich. Po gruntownej selekcji wybrałam 36 najciekawszych i najbardziej różnorodnych pytań. Niektóre okazały się naprawdę trudne... Zapraszam do czytania! 

środa, 30 stycznia 2019

Czwarty Hamlet | 70-lecie istnienia Teatru Dramatycznego w Warszawie


Nie ma chyba lepszej sztuki niż "Hamlet", która w tak piękny i wzniosły sposób zwieńczyłaby dotychczasową działalność warszawskiego Teatru Dramatycznego. Nie dziwi mnie wcale, że to właśnie tym najsłynniejszym utworem Williama Shakespeare'a dyrektor Dramatycznego, Tadeusz Słobodzianek postanowił zainaugurować obchody 70-lecia istnienia jednego z największych i najważniejszych teatrów w Polsce. "Hamlet" jest ważnym symbolem w historii Teatru Dramatycznego. Dokładnie 57 lat temu słynne "Być albo nie być" wygłosił na scenie Gustaw Holoubek, który także reżyserował ten spektakl. Jubileuszowa premiera "Hamleta" na scenie im. G. Holoubka to także okazja do uczczenia pamięci o tym wielkim artyście i wieloletnim dyrektorze Teatru Dramatycznego.

poniedziałek, 28 stycznia 2019

Notatnik teatralny | Luty 2019


Luty to najkrótszy miesiąc w roku - ma to swoje plusy, bo im bliżej do marca, tym bliżej do wiosny, na którą z pewnością czekacie z utęsknieniem. Krótki miesiąc może jednak stanowić nie nie lada problem dla osób, które nagle odkrywają, jak wiele wspaniałych premier przyniosą najbliższe tygodnie. Patrząc na lutowe propozycje muszę przyznać, że chciałabym zobaczyć wszystkie! Niestety, nie opanowałam jeszcze umiejętności podróżowania w czasie - a szkoda, bo to rozwiązałoby wiele problemów. Specjalnie dla Was wybrałam pięć najgorętszych premier miesiąca. Koniecznie uwzględnijcie je w swoim kalendarzu! 

środa, 16 stycznia 2019

We are your friends


Eric Bogosian opisywał zwykłych ludzi, których każdego dnia mijał na ulicach. Na podstawie jego wnikliwych analiz powstał dość przygnębiający portret współczesnego społeczeństwa. Każdy z bohaterów sztuki "Gwoździe" ma w sobie coś, co wzbudza autentyczny niepokój. Dramaturg w niezwykle wyrazisty sposób pokazał publiczności, jak przyzwyczajenia, poglądy, pragnienia, nałogi i awersje jednostki mogą przyczynić się do całkowitej degeneracji całej grupy społecznej...

niedziela, 13 stycznia 2019

Siła sióstr


Historie, których akcja dzieje się w scenerii amerykańskich prowincji na południu USA, mają w sobie niezwykły urok i nieodparty czar, któremu trudno się oprzeć. Cechuje je szczerość i autentyzm - czyli dokładnie to, czego brakuje pełnym blichtru opowieściom o środowisku nowojorskiej socjety. Beth Henley takich sielskich obrazów ma na swoim koncie całkiem sporo. "Zbrodnie serca", jeden z najsłynniejszych utworów tej dramatopisarki, od kilku miesięcy można oglądać na scenie warszawskiego Teatru Współczesnego. Pogodna i budująca historia trzech sióstr, które dzielnie pokonują przeszkody na drodze do szczęścia, to obietnica naprawdę udanego wieczoru. Udział znakomitych artystów gwarantuje, że nie wyjdziecie z teatru rozczarowani. 

niedziela, 6 stycznia 2019

Samotne wyspy


Spektakli o przejmującej samotności powstało na polskich scenach bardzo wiele, jednak dotychczas żaden z obejrzanych przeze mnie tytułów nie wyróżniał się tak bezkompromisową szczerością jak "Beginning" Adama Sajnuka na scenie Teatru WARSawy. Bohaterowie sztuki to dwójka czterdziestolatków, którzy mimo wielu starań, nie potrafią zbudować trwałego związku. Choć każde z nich udaje przed samym sobą, że romantyczna miłość to przeżytek,  w głębi ducha czują dojmujące pragnienie bliskości, ciepła i wsparcia drugiej osoby. Spektakl skłania do refleksji nad pokoleniem współczesnych singli, którzy dopiero po czasie zaczynają zdawać sobie sprawę, jak bolesne szkody wyrządziła w ich życiu epidemia samotności. 

wtorek, 1 stycznia 2019

Notatnik teatralny | Styczeń 2019


Lubię styczeń. To miesiąc niezwykle lekki, nieprzesycony jeszcze natłokiem problemów i ważnych spraw, wolny od krytyki, stronniczych opinii i negatywnych emocji. Styczeń jest jak czysta kartka papieru, która dopiero czeka na to, by zapełnić ją treścią. W styczniu wszystko zaczyna się od nowa. Obiecujemy sobie nie popełniać zeszłorocznych błędów, jeść zdrowo, więcej ćwiczyć, częściej obcować z kulturą. Szczególnie ten ostatni punkt jest bardzo istotny i warto wcielić go w życie. Jeżeli pojawił się na Waszej liście noworocznych postanowień, może poniższe zestawienie ośmiu obiecujących premier skłoni Was, by zrealizować go jak najszybciej. 

piątek, 21 grudnia 2018

Wszystko już było



Stwierdzenie, że sztuka Bonn Parka jest o depresji byłoby zbytnim uproszczeniem. "Smutek i melancholia" porusza przede wszystkim  odwieczny problem samotności. Życie głównego bohatera wypełnia pustka. Dni ciągną się jeden za drugim, a każdy z nich jest taki sam. Monotonny, senny tryb życia znacząco wpływa na postrzeganie czasu - egzystując w stanie całkowitego letargu, bohater ma poczucie, że istnieje na świecie od niepamiętnych czasów. Tysiące, dziesiątki tysięcy lat, podczas których widział wszystko i wszystkiego doświadczył, wymęczyły go doszczętnie. George ostatkami sił człapie przez życie w żółwim tempie, pragnąc, żeby to wszystko wreszcie wyhamowało, skończyło się. Zamarło. Zniknęło. 

środa, 19 grudnia 2018

Miłość. Nie przeszkadzać!


Sytuacja polskich Żydów w czasie wojny budzi bardzo smutne skojarzenia i zapewne mało kto wpadłby na pomysł, żeby na kanwie tych wydarzeń tworzyć komedię. A jednak powstała i to właśnie w czasach wojennych. Wiele jest w polskiej literaturze dzieł powstałych "ku pokrzepieniu serc" - sztuka "Miłość szuka mieszkania" napisana przez Jerzego Jurandota miała taki właśnie cel. Utwór wyśmiewający codzienność życia w warszawskim getcie bez wątpienia musiał działać pokrzepiająco. Choć sytuacja, w jakiej znajdowali się główni bohaterowie, nie nastrajała pozytywnie, to jednak ich perypetie i cała seria komicznych wydarzeń sprawia, że bez problemu zapominamy o okolicznościach, w jakich powstał ten niezwykły utwór. 

poniedziałek, 17 grudnia 2018

Potańcówka na Nalewkach


Grany od 2000 roku spektakl "Kamienica na Nalewkach" śmiało można uznać za jedną z najbardziej kultowych produkcji warszawskiego Teatru Żydowskiego. Przez prawie dwadzieścia lat zmieniały się sceny, na której grana była ta niezwykła sztuka. Zmieniła się także - choć nieznacznie - jej obsada. Musiałam zobaczyć to niezwykłe widowisko, które opiera się upływowi czasu i modzie na proste, krótko żywotne utwory sceniczne, jakich w każdym sezonie pojawia się na polskich scenach całe mnóstwo. Na ich tle "Kamienica..." wydaje się być jakimś prehistorycznym reliktem, niewystępującym już w naturze. Dowiedziałam się, że historię tytułowej kamienicy na Nalewkach powinien poznać każdy, kto chce zgłębić żydowską kulturę. Chyba właśnie dlatego zdecydowałam się zajrzeć za jej bramę...

czwartek, 6 grudnia 2018

Nie kłam, kochanie


Iwan Wyrypajew jest jednym z nielicznych dramatopisarzy, którzy o wielkich sprawach opowiadają najprościej, jak tylko się da - bez górnolotnych słów i zbędnego patosu. Bohaterowie Wyrypajewa borykają się z przyziemnymi problemami, wynikającymi ze zwykłych ludzkich słabości, a rozwiązanie znajdują najczęściej w pierwiastku boskim. W dziełach tego wybitnego rosyjskiego dramaturga nie znajdziemy jednak definicji właściwego postępowania i właściwego boga. Decyzję o tym, kim lub czym on jest, autor pozostawia swoim odbiorcom. 

środa, 5 grudnia 2018

Zimny drań


Kiedy mężczyzna po latach spotyka się ze swoimi byłymi partnerkami, twierdząc, że chce wyjaśnić dawne nieporozumienia, raczej pewne jest, że nie chodzi tu o współczucie i wyrzuty sumienia, ale o własny, głęboko zawoalowany interes. Jeżeli ów facet jest bohaterem sztuki Neila LaBute'a, możemy mieć stuprocentową pewność, że za maską pełnego skruchy winowajcy kryje się wyrachowany, zimny drań. 

sobota, 1 grudnia 2018

Notatnik teatralny | Grudzień


Choć tradycją jest, że choinki, mikołaje i bałwanki nawiedzają centra handlowe już w połowie listopada, zwykle nie robi to na mnie większego wrażenia, a już na pewno nie czuję się dzięki temu "nastrojona" perspektywą zbliżających się świąt. Nie, wcale nie jestem obojętna na świąteczną atmosferę - wręcz przeciwnie, lubię tę gwiazdkową magię i oczekiwanie na moment, gdy bez poczucia żenady przypuszczę szturm na prezenty pod choinką (serio, nadal to robię - zero powagi...). Ale w listopadzie, gdy pod nogami wciąż jeszcze szeleszczą kolorowe liście, perspektywa śniegowych zasp, mrozu i kolęd śpiewanych przy wigilijnym stole wydaje się całkowicie abstrakcyjna... Momentem, który uświadamia mi, że "to już", jest planowanie grudniowego rozkładu jazdy. Oddaję w Wasze ręce grudniowy "Notatnik...", a w nim wiele teatralnych nowości. Sprawdźcie, co się będzie działo na stołecznych scenach w najbliższych tygodniach!  

poniedziałek, 26 listopada 2018

Krem za wolność Polski


Na stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości scena Teatru Ateneum wystawiła sztukę inspirowaną postacią Ignacego Jana Paderewskiego. Sztuka Macieja Wojtyszki miała szansę stać się imponującym portretem wielkiego muzyka i działacza politycznego, a tytułowa rola Krzysztofa Tyńca - obietnicą wspaniałych wrażeń. Niestety, spektakl wyreżyserowany przez Andrzeja Strzeleckiego jest  marną parodią na temat polskiego patriotyzmu, a żarty, jakie aktorzy wypowiadają na scenie, wywołują jedynie zażenowanie. 

środa, 21 listopada 2018

Pozostawieni


Nieraz zastanawiałam się, dlaczego świat ich tak bardzo nie lubi. Dlaczego Żyd zawsze jest persona non grata - bez względu na to, gdzie się znajduje. Historia udowodniła nam już, że siła nienawiści ma wielką, destrukcyjną moc. Niewyobrażalne zbrodnie, jakich dokonano na niewinnych ludziach tylko z powodu ich odmiennej narodowości, wciąż wywołują we mnie szok i niedowierzanie. Wydawać by się mogło, że te makabryczne doświadczenia powinny nauczyć nas empatii i współczucia. Niestety, cierpimy chyba na nieuleczalną postać ksenofobii, a przekonanie, że naród żydowski to ludzie gorszej kategorii, na stałe zakorzeniło się w naszej polskiej mentalności.

wtorek, 13 listopada 2018

Kobiety bez mężczyzn


Zakochałam się w Vedranie Rudan od chwili, gdy na scenie warszawskiego Teatru Dramatycznego padły pierwsze słowa sztuki na motywach jej dzieła, wypowiadane przez Magdalenę Czerwińską: "Zabiłam go. Jak wszyscy zabójcy mam poczucie, że moja zbrodnia będzie mniejsza, jeśli ofiara spluwa, rzyga i nie myje członka (...)". "Miłość od ostatniego wejrzenia" to spektakl o kobietach -  o ich ciele, o ich uczuciach, o ich prawie do bycia szczęśliwą i o mężczyznach, którzy wszystko to niszczą - ciało, uczucia i szczęście. Iwona Kempa kolejny raz wzięła na warsztat trudny utwór, którego motywem przewodnim jest ogromne cierpienie - i znów poruszyła mnie do głębi.  

środa, 7 listopada 2018

Jak pusto


Zdziwiło minie, że Teatr Polonia na swoje trzynaste urodziny zdecydował się wystawić właśnie "Krzesła" Eugene Ionesco. Choć jego utwory są piekielnie dobre, cechuje je nierzadko także dojmujący smutek. Ionesco, francuski dramaturg rumuńskiego pochodzenia, szczycił się tym, że odważnie podchodził do trudnych i bolesnych tematów - ubierał je w absurdalne, nierzadko szokujące formy. Polscy widzowie od wielu lat cenią sobie ten osobliwy styl, co potwierdza niegasnąca popularność "Łysej śpiewaczki" Macieja Prusa na scenie warszawskiego Teatru Narodowego, czy "Nosorożec" Artura Tyszkiewicza grany z powodzeniem przez kilka lat na deskach Teatru Dramatycznego. Po obejrzeniu "Krzeseł" w reżyserii Piotra Cieplaka jestem pewna, że i ten spektakl osiągnie równie wielki sukces. 

poniedziałek, 5 listopada 2018

Warszawski kabaret


Z dużą dozą sceptycyzmu myślałam o "Żołnierzu królowej Madagaskaru" w Teatrze Polskim. Przede wszystkim dlatego, że do kabaretów, operetek i rewii - bo o takie gatunki artystyczne ociera się ten utwór - trzeba mieć serce, a ja zwykle reaguję na nie niecierpliwością, mając nadzieję, że po serii piosenek i podskoków zacznie się wreszcie coś dziać... Kto liczy na poruszające historie, wyjdzie z teatru rozczarowany. Kto ceni sobie rozrywkę na najwyższym poziomie, ten będzie "Żołnierzem..." zachwycony.

czwartek, 1 listopada 2018

Notatnik teatralny | Listopad


Od kilku lat naprawdę lubię listopad. Sezon deszczowy, jak żaden inny, sprzyja wspaniałym teatralnym produkcjom. W tym roku będzie podobnie. Przed nami wiele niezwykle ciekawych nowości. Wybrałam dla Was siedem perełek, z których pięć to murowane teatralne hity. Przeczytajcie, co warto zobaczyć w tym miesiącu na warszawskich scenach!

środa, 24 października 2018

Buntowniczka z wyboru


Choć tragedie Sofoklesa powstały wieki wieków temu, pewne uniwersalne elementy jego dzieł na stałe zagościły w naszej świadomości. Na przykład antyczne fatum, które dziś z lubością wykorzystujemy jako doskonałe wytłumaczenie własnych niepowodzeń. Zdumiewające, że w XXI wieku, w czasach, gdy w każdym aspekcie życia pomaga nam technologia, człowiek wciąż wierzy, że na przebieg jego losów wpływa boskie przeznaczenie. W kulturze skrajnego indywidualizmu i przekonania o absolutnej kontroli nad własnym życiem, zasłanianie się klątwą i złymi wróżbami brzmi wprost kuriozalnie. A jednak czynimy to ochoczo przy okazji każdej porażki. Sofokles by się uśmiał - w jego czasach sam dźwięk słowa "fatum" mroził bogobojnym Grekom krew w żyłach. Dziś śmiało można stwierdzić że oswoiliśmy i to mityczne zjawisko i nadaliśmy mu ludzki kształt, chyba po to tylko, by za każdym razem, gdy coś nie wyjdzie, móc ochoczo wskazać na nie palcem, mówiąc "to nie ja - to on"

piątek, 19 października 2018

Na krawędzi mostu


Może byłam naiwna, ale nie od razu zauważyłam, że Eddie czuje do siostrzenicy swojej żony coś więcej, niż troskę. Wydawało mi się, że jego nieznoszący sprzeciwu, dyktatorski ton to wyraz ojcowskiej miłości, jaką obdarzył Catherine po śmierci jej matki. Coraz większa kontrola Eddiego była w moich oczach czymś niepokojącym, ale z drugiej strony, który rodzic nie kontroluje swojego dorastającego dziecka? Nie widziałam tej namiętności i pozostali bohaterowie sztuki też chyba nie widzieli. Albo nie chcieli jej widzieć. Dlatego jej wybuch i wszystko, do czego doprowadziła, wydał mi się tak wielkim szokiem. Ale od początku... 

poniedziałek, 15 października 2018

Sen czy jawa?


Imponujący plakat z Adamem Ferencym w przebraniu Dionizosa może wprowadzić widza w błąd, bo "Sen nocy letniej" w warszawskim Teatrze Dramatycznym niewiele ma wspólnego z klimatem starożytnej Grecji. Choć aranżacja spektaklu jest mocno uwspółcześniona, reżyser, Gábor Máté nie pozbawił bohaterów romantycznego języka epoki elżbietańskiej. Zakochani wyznają sobie miłość w pięknym, poetyckim stylu, a fakt, że zamiast togi i wieńca z winorośli mają na sobie jeansy i trampki, wcale nie przeszkadza w odbiorze sztuki. Wręcz przeciwnie - Hermia w różowych spodenkach dźwigająca kolorowy plecaczek wzrusza widza jeszcze bardziej, bo jej problemy wydają nam się znajome i  bardziej... ludzkie. 

niedziela, 30 września 2018

Koniec i początek


Nic nie jest nam dane na całe życie. Dlatego nie wierzcie w dożywotnie szczęście, w miłość aż po grób, w przyjaźń, która przetrwa największe trudności i w to, że Wasze życie już zawsze będzie stało pod znakiem idealnej równowagi i harmonii. Nic nie trwa wiecznie, dlatego im milej Wam w życiu, tym większe prawdopodobieństwo, że błogi stan się szybko skończy. Czy nie lepiej nic nie oczekiwać i pozytywnie się zaskoczyć, niż oczekiwać wiele i boleśnie się rozczarować? 

Notatnik teatralny | Październik



Jesień rozpoczęła się na dobre, a to świetny pretekst, żeby chłodne, deszczowe wieczory spędzić na widowni któregoś z warszawskich teatrów. Wybór w tym miesiącu jest ogromny, więc na pewno każdy z Was znajdzie coś dla siebie. Dodatkowo początek października upłynie pod znakiem Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Tańca i Performansu Ciało/Umysł. Podczas 17 edycji tego wydarzenia artyści zaprezentują aranżacje inspirowane hasłem "zorientuj się!". Chcecie więcej? Poniżej przegląd najciekawszych premier października! 

sobota, 29 września 2018

Chłopcy z ferajny



Sztuka Moniki Strzępki i Pawła Demirskiego budziła wiele kontrowersji jeszcze na długo przed planowaną premierą. Przedstawiciele środowisk nacjonalistycznych nie mogli przetrawić informacji o tym, że scena Teatru Polskiego wystawi przedstawienie o grupie heroicznych żydowskich bandytów, którzy trzęśli ulicami międzywojennej Warszawy, budząc postrach w niejednym "prawdziwym Polaku". Ta sytuacja tylko potwierdziła, że nastroje w Polsce przez kilkadziesiąt lat nie zmieniły się ani trochę.

niedziela, 23 września 2018

Między Bogiem a prawdą...


Kto sądził, że tytuł najnowszej sztuki Iwana Wyrypajewa jest żartem, albo luźną metaforą, ten się zapewne mocno zdziwił, bowiem reżyser podszedł do tematu niezwykle serio... "Irańska konferencja" niewiele ma wspólnego ze spektaklami, do których Wyrypajew przez lata przyzwyczaił swoich widzów. Były już małżeńskie kłótnie, kryzysy egzystencjalne, poszukiwanie Boga i dylematy nad sensem istnienia. Tym razem rozmowy o boskiej instancji toczyć się będą na szczycie, bo twórca postanowił zaaranżować scenę na miejsce poważnej debaty o losach Bliskiego Wschodu. Jednak, jak to u Wyrypajewa bywa, akcja nieoczekiwanie przybiera zupełnie inny bieg, a problemy, które wnoszą na mównicę poszczególni prelegenci, stają się coraz bardziej uniwersalne... 

środa, 29 sierpnia 2018

Notatnik teatralny | Wrzesień


Wakacje to trudny czas dla każdego nałogowego teatroholika. Co począć z nieznośnym głodem sztuki, kiedy prawie wszystkie sceny w tym okresie mają przerwę od grana? Najbardziej zdesperowani teatralni zapaleńcy swój apetyt w czasie wakacji mogli zaspokoić wybierając się do Teatru Polonia, albo Och-Teatru. Obie sceny Krystyny Jandy nawet w najbardziej upalne dni nie zwalniały tempa. Spektakle odbywały się nie tylko na deskach teatru, ale także w plenerze. Za to prawdziwi koneserzy mogli nadrobić zaległości na corocznym Letnim Przeglądzie Teatru Dramatycznego. Ale to już było... A co jeszcze przed nami? 

czwartek, 16 sierpnia 2018

Jak to powiedzieć? | Najczęstsze wpadki językowe


Język polski do najłatwiejszych nie należy... Trudno dziwić się obcokrajowcom, że podczas nauki naszej ojczystej mowy co i rusz potykają się o rozmaite pułapki, skoro my sami mamy z tym nie lada problem. Najczęstszym błędem Polaków jest posługiwanie się słowami, których znaczenia nie znają i używanie ich w zupełnie innym kontekście. Nierzadko też mamy problem z wypowiadaniem poszczególnych słów we właściwy sposób, co skutkuje masą nieporozumień i pomyłek. Niestety, coraz częściej błędy językowe można zauważyć także u dziennikarzy i polityków. A jak wiadomo, powtarzalność pewnych nawyków językowych w mediach powoduje ich utrwalanie... 

sobota, 11 sierpnia 2018

Nieidealna


Wraz z upływem lat coraz bardziej lubię swoje słabości. Serio. Jeżeli nie da się czegoś zmienić, nie pozostaje nic innego, jak pogodzić się z obecnym stanem rzeczy. To co kiedyś było dla mnie istnym przekleństwem, dziś traktuję z łagodnym przyzwoleniem. Wkraczam właśnie w trzecią dekadę życia i myślę sobie, że jest całkiem nieźle. Żadnych przejawów grawitacji, żadnych zmarszczek mimicznych, żadnych dolin łez, bruzd na czole, przebarwień, ani wszelkich niepożądanych obwisłości. Nie korzystam z żadnych metod korygowania w sobie czegokolwiek i jak dotąd nie pojawiła się w mojej głowie taka potrzeba. Może dlatego tak bardzo wstrząsnął mną mail od jednego z moich ulubionych salonów kosmetycznych, w którym podstępnie podłożono mi odrażającą, urodową świnię.